Kotlina Natury zaprasza do stołu

Misją Kotliny Natury jest inspirowanie niecodziennymi smakami. Łączymy ją z nieustannym odkrywaniem prawdziwego potencjału jaja. Doznaniami podzieliliśmy się z gośćmi naszego obiadu, których zaprosiliśmy w kulinarną podróż przez różnorodne kompozycje smakowe. Głównym bohaterem była nasza największa inspiracja – jajo.

 

Tegoroczne lato było wyjątkowo łaskawe, jednak wszystko co dobre szybko się kończy. Zanim zabierzemy się do rozgrzewania Waszych kubków smakowych jesiennymi przepisami, chcemy ostatni raz wspomnieć słoneczną porę. Za nami szczególny okres, w którym natura oferowała największy wybór świeżych owoców i warzyw. Dlatego zakończenie letniej pory było dla nas idealną okazją do przedstawienia jaja nie tylko w zaskakujących formach przygotowania, ale także w towarzystwie naturalnych dodatków. Takie kompozycje pozwoliły nam na odkrycie go na nowo. Postanowiliśmy zaskoczyć tymi połączeniami szersze grono spragnionych kulinarnych przygód.

Zorganizowaliśmy wyjątkowe spotkanie, podczas którego przy wspólnym stole zasiedli tacy jak my, pasjonaci rozkoszowania się nowymi smakami. Filip (@glodnyswiata), Olga (@waniliowachmurka), Michał (@rozkoszny), Bogusia (@bogusias_dream12) oraz Artem (@artem85ways). Poszukują oni na co dzień nowych smaków, dzieląc się nimi ze swoimi obserwatorami. Tym większe było wyzwanie, aby ich zaskoczyć czymś, z czym ich kubki smakowe nie miały do tej pory styczności. Do przygotowania potraw użyliśmy naturalnych, polskich składników. Naszym kluczem do uzyskania zaskakujących smaków było ich kreatywne zestawienie z jajem przygotowanym w niestandardowych formach.

Jako przystawkę zaserwowano znane już z naszych kulinarnych przygód: sałatkę gado-gado oraz tę z jajami piklowanymi. Nie od dzisiaj wiadomo, że jemy także oczami, dlatego na naszych gościach wrażenie wywarł już sam intensywny różowy kolor białek zabarwionych buraczkami. Apetyczną czerwienią pomidorów paprykowych kusiła także szakszuka, w której schowane były rozpływające się żółtka. Całość dopełniała aromatyczna kolendra oraz wyrazisty ser feta. Po pierwszych kulinarnych doznaniach, na naszych gości czekało spaghetti z cured-egg, czyli tartym żółtkiem zamarynowanym w soli i cukrze oraz chłodnik z jajem konfitowanym nadającym potrawie zupełnie innego wymiaru. W słodkiej formie jajo pojawiło się pod postacią przywodzącego na myśl smaki dzieciństwa kogla-mogla z owocami leśnymi i ultramaślanymi, kruchymi ciasteczkami. Goście uraczyli się także krążkami bezowymi wypełnionymi kremem i udekorowanymi jeżynami oraz malinami.

Niecodzienność form jaja w serwowanych potrawach była dla naszych gości niemałą niespodzianką. Czy udało nam się zaskoczyć ich kubki smakowe? Przekonajcie się sami i obejrzyjcie relację z obiadu z Kotliną Natury.

Przepisów, które pozwolą Wam na samodzielne doświadczenie tych kulinarnych połączeń szukajcie w zakładce „Smaki”.

Zapraszamy do stołu!

 
Save to PDF
loader